Kraina lodu

Za co uwielbiamy Krainę Lodu, bestseller jeśli chodzi o książki dla dzieci?

Początek

Historia rozpoczyna się bardzo zwyczajnie,czyli od problemów. Elsa mieszka wraz z rodzicami w królestwie Arendelle i jest starszą siostrą Anny. Bohaterka jest zafascynowana jej niesamowitymi zdolnościami.

Obie czerpią bardzo dużą radość ze wspólnej zabawy, natomiast ich relacje układają się obiecująco. W pewnym momencie Elsa straciła panowanie nad sytuacją i w przypadkowy sposób zraniła Annę. Doprowadziło to do dystansu między siostrami i odejścia pierwszej z córek króla, a także licznych prób drugiej z nich do porozumienia.

Fabuła

Fabuła filmu co prawda nie zachwyca, w pewnych momentach nawet się wydłuża. Urok filmu można dostrzec jednak nie w wydarzeniach, ale w bohaterach. Powodują, że widz jest wstanie wytrzymać monotonię. Wszystko jest zasługą Elsy odbiegającej od typowego pojęcia tej „dobrej”. Gdy Anna zachowuje wolę walki i optymizm,

Elsa niestety rozsypuje się psychicznie oraz wycofuje z dalszego działania. Decyduje się nawet na zostawienie królestwa w momencie, gdy poddani pokładają w niej największe nadzieje. Postępowanie może to część widzów bulwersować oraz sugerować egoizm. Elsa nie jest jednak zła. Bohaterka przykuła uwagę stratą równowagi. Kolejnym atutem jest bez wątpienia usytuowanie fabuły w śnieżnym krajobrazie.

„Historia pszczół” – fantastyka czy przyszłość?

Od lat specjaliści biją na alarm, że populacja pszczół się zmniejsza. Oznacza to ogromne problemy nie tylko dla upraw, ale i dla całego światowego ekosystemu. Pośrednio tym tematem zajmuje się Maja Lunde. Jej powieść „Historia pszczół” to przestroga i powieść obyczajowa w jednym.

Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość

Autorka zbudowała swoją powieść w zaskakujący sposób – to tak naprawdę trzy historie, dziejące się na trzech płaszczyznach czasowych i przestrzennych: w Anglii 1857 roku, USA 2007 roku oraz Chinach roku 2098. Żyjący w XIX wieku William to niespełniony naukowiec. Otoczony gromadką córek, całą miłość przelewa na jedynego syna. Prowadzenie sklepu z nasionami nie spełnia ambicji Williama, który, po wyjściu z depresji znajduje nową pasję – pszczoły. Projektuje nowy typ ula, który ma przynieść mu naukową sławę. Liczy także, że syn pójdzie w jego ślady. W USA, w 2007 roku, żyje farmer George. Pszczoły są nie tylko jego pasą , ale i całym życiem. Ma nadzieję, ze na starość przekaże farmę synowi, jednak ten wyjeżdża na studia i nie ma zamiaru wracać. W dodatku w całym kraju zaczynają umierać tysiące pszczół i nikt nie wie dlaczego. Rok 2098, Chiny. Świat dotknęła globalna katastrofa ekologiczna, spowodowana całkowitym wyginięciem pszczół. Europa i Stany Zjednoczone głodują, jedynie w Chinach, dzięki szybkiej reakcji i pracy milionów ludzi udaje się hodować owoce i warzywa. Jedną z gigantycznej armii ludzi, codziennie zapylających drzewa jest Tao. Mieszka z mężem w małym domku i rozpaczliwie chce dać swojemu synowi to, czego sama nie mogła osiągnąć – edukację i lżejsze życie.

Trzy historie, jedna opowieść

Te trzy historie autorka w wyjątkowy sposób splata i łączy ze sobą. Punktem stycznym są nie tylko pszczoły, a czytelnik czerpie prawdziwą przyjemność z odkrywania smaczków narracyjnych oraz ukrytych powiązań. Maja Lunde snuje swoją opowieść na dwóch płaszczyznach. Jedną z nich jest przestroga. Świat bez pszczół to pustynia, a ludzie sami doprowadzą do katastrofy. Kiedy już zrozumieją co się dzieje, będzie za późno. To przesłanie jest zarówno aktualne jak i przerażające. Drugą płaszczyzną jest płaszczyzna obyczajowa. Opowiadane historie to opowieści o rodzinie i miłości do dzieci, dla których rodzice są gotowi zrobić wszystko, ale nie zawsze je rozumieją. To historie o poświęceniu, zrozumieniu i wzajemnym szacunku. „Historia pszczół” to lektura zdecydowanie godna polecenia – ku refleksji i przestrodze.

Kraina lodu – film równie dobry jak książka?

Jennifer Lee oraz Chris Buck bardzo umiejętnie oddali nastroje bohaterów dzięki otaczającej naturze. Elsa świetnie oddaje emocjonalnie chłód zimie względem otoczenia. Jeszcze większym zabiegiem artystycznym stało się pokrycie powierzchni ziemi lodem, co zasugerowało widzom zamrożenie emocji bohaterki. Warto zauważyć, że bryła lodu mogła oznaczać osobę nie tylko oschłą, ale także niezdolną do wyrażanie emocji tkwiących w duszy.
W filmie drugi plan znakomicie odgrywa swoją funkcję i w żaden sposób nie miesza się w fabułę. Zabawny bałwan Olaf jest świetnym przerywnikiem. Dzięki tej postaci widz może od czasu do czasu odetchnąć od bardzo poważnego nastroju Elsy, a także żywiołowej Anny.
Mniej udane wykonania można dostrzec również w ścieżce dźwiękowej. Bardzo mało wnoszą do fabuły filmu, a także wydłużają oczekiwania na dalszy ciąg. Utwory, które są śpiewane przez Annę mogą umilić czas, a także rozweselić. Nie poruszą w żaden sposób głębi fabuły. Znaleźć można liczne perełki. Takie utwory jak  „Let It Go” pozostaną w pamięci widza na dłużej.
Film jest rekomendowany przede wszystkim osobo, które nie skupiają się tylko i wyłącznie na cukierkowej stronie bajek. Film można polecić również rodzicom dopuszczającym, że dzieci mogą także mieć problemy. „Kraina Lodu” jest bajką, która może pomóc w poradzeniu sobie z „górą lodową” przed momentem, gdy obowiązki, które mogą nas przerosnąć. Wielbiciele książkowej wersji z pewnością docenią nowe wydanie – Kraina Lodu. Kolekcja 3 powieści